Tydzień: 22 (od niedzieli zaczynam wszystko liczyć miesiącami)
Wczoraj postanowiłem dać mamie popalić. Bo po pierwsze mnie obudziła. Tak! Jak ona śmiała mnie budzić?! Po drugie zabrała mnie do lekarza, który najpierw wkraplał mi jakieś płyny do oczu, a potem mnie badał. Gdyby Wam poświecili po oczach światłem, które mogłoby oświetlić stadion Camp Nou w Barcelonie lub dobry koncert jak na przykład Heineken Opener, to też byście zrobili aferę!
Wczoraj postanowiłem dać mamie popalić. Bo po pierwsze mnie obudziła. Tak! Jak ona śmiała mnie budzić?! Po drugie zabrała mnie do lekarza, który najpierw wkraplał mi jakieś płyny do oczu, a potem mnie badał. Gdyby Wam poświecili po oczach światłem, które mogłoby oświetlić stadion Camp Nou w Barcelonie lub dobry koncert jak na przykład Heineken Opener, to też byście zrobili aferę!
Najpierw strzeliłem focha na spacerze. Byliśmy na molo w Orłowie i mama musiała się ewakuować po 40 min. taki byłem nieznośny. Potem w domu dałem czadu tak, że mama nawet nie mogła zrobić obiadu. W końcu ona też strzeliła focha. Wsadziła mnie w bujaczek, odwróciła się na pięcie i poszła do kuchni robić obiad. Ale tę walkę na fochy i tak ja wygrałem, bo marudziłem jej do samego kąpania.
Może się nauczy żeby mnie nie zabierać więcej do takich doktorów!
Mati
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz