Nastała wielka chwila! Umiem już samodzielnie się przemieszczać w dowolnie wybranym kierunku. Fakt, czasem robię to jeszcze trochę nieporadnie, ale z dnia na dzień raczkowanie wychodzi mi coraz lepiej.
Od dziś drżyjcie wszelkie domowe zakamarki, bo nadchodzę!
Mati
a tu dzisiejsze postępy:
Dobrze, że te miski są puste, bo widać, że małego ciągnie w ich stronę:)
OdpowiedzUsuńMam pytanie: czy te puzzle się sprawdzają? Jesteś z nich zadowolona?
Miskę musiałam wyjąć bo Młody cały czas chodził w stronę aluminiowych misek psa ;)
OdpowiedzUsuńCo do puzzli to u nas to była jedyna szansa aby Mati zaczął raczkować. Nie mamy dywanów i ślizgał się po podłodze, a widać było że już się rwie do chodzenia na czworaka. Same puzzle jak na razie nie mają innego przeznaczenia, tzn czasem Młody wyciągnie jednego i się nim bawi, ale głównie po nich spaceruje :))