sobota, 21 stycznia 2012

Mama *41

Wiek Mateuszka: 11 miesięcy i 18 dni
Waga mamy: 65 kg

Mateuszek zaprzyjaźnia się z nocnikiem. Przyjaźń na razie jest szorstka. Mateusz wyraźnie woli kiedy nocnik jest na jego głowie niż jego pupa w nim. Rozbieranie go na części i rzucanie komponentami po pokoju też wydaje się lepszą zabawą niż nudne siedzenie na nim i nic nie robienie. 
Właśnie. Z tym robieniem nie jest łatwo.  Z siusianiem jest niewątpliwy postęp, chociaż mówienie tu o sukcesie byłoby wielką przesadą. Nocnik wtedy gra i śpiewa, co Mateuszkowi się podoba, ale chyba nie czuje za bardzo związku przyczynowo-skutkowego między zrobieniem siku i grą nocnika. Jeśli chodzi o kupkę - tu niestety porażka na całej linii. Mati stęka w różnych porach dnia, a gdy już stęknie to zaczyna się wyścig. Mama leci po nocnik, rozkłada go, rozbiera szybko Mateuszka.... po to by znaleźć w pieluszce wielką śmierdzącą kupę.
I tak jest za każdym razem :/

Jeszcze długa droga przed nami. Na razie mama pozostaje w zażyłej przyjaźni z Pampersami. A tak by the way - polecam pieluszki z Biedronki (Dada Premium). Są lepsze o niebo od Huggiesów czy Pampersów "Sleep and Play"! Szok, bo cena całkiem biedronkowa, a pieluchy naprawdę pierwsza klasa!

Mama




2 komentarze:

  1. Cześć. Dawno mnie tu u was nie było. Zaglądałam czasem na chwilę, ale jakoś nie byłam w nastroju do komentowania:)
    Gratuluję postępów w staniu i życzę podobnych z nocnikiem:)
    Ja z pampersow już dawno zrezygnowałam, denerwuje mnie ich zapach.
    PS. Nie wiem czy już to kiedyś pisałam, ale Mati jest wg mnie bardzo podobny do mojej Madziuty:)

    OdpowiedzUsuń
  2. aż zajrzałam na Twojego bloga aby porównać :) faktycznie są do siebie podobni. nawet nie wiesz ile razy ludzie mówią o Matim: "o jaka piękna dziewczynka!" ;)

    OdpowiedzUsuń