niedziela, 1 kwietnia 2012

Mateusz *52

Wiek: rok i prawie 2 miesiące

Ostatnio zacząłem naśladować mamę i tatę. 

Na przykład. Otwieram szafkę, wyciągam z niej żwirek, niosę go w stronę kuwety kota, wybieram rękoma  ten brudny żwirek (mama robi to jakoś tak podobnie) i.... wtedy mi przerywają z krzykiem rodzice i biegniemy myć ręce do łazienki. Ale potem trzeba przecież posprzątać ten żwirek, który znalazł się na podłodze. W tym celu udaję się po szufelkę. Wracam i zgarniam cały ten brud. Poza tym lubię mopować mieszkanie tak jak tata, grabić działkę tak jak dziadek itp.

Mama jest chora od kilku dni i co jakiś czas trzyma w buzi termometr. Ja dostałem do zabawy opakowanie po nim i też wkładam je do buzi i czekam aż pojawi się wynik :)

Potrafię też skarcić Diesla kiedy na przykład zje mi z ręki biszkopcika. Robię wtedy tak jak mama: "Nununu Diesel!" i wale go po jego mordzie. Mama mówi, że bić nie wolno, ale takie tam pokazywanie palcem na tego naszego Dyzia nic nie daje. 

Tak więc strzeżcie się rodzice, bo wszystko co teraz robicie i mówicie ja chłonę jak gąbka!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz