wtorek, 17 maja 2011

Mateusz *1

Cześć!
Nazywam się Mateusz. Urodziłem się 3 lutego 2011 roku w Gdyni. Ważyłem wtedy 3440 g i mierzyłem 56 cm.

Moje urodziny były chyba ciężkie. Pchałem się na ten świat kilkadziesiąt godzin. Moment kiedy pierwszy raz zobaczyłem świat był niesamowity! Tak niesamowity że aż krzyknąłem z przerażenia i radości. Położyli mnie na brzuszku mamy, potem od niej zabrali, dookoła biegał tatko, robił mi zdjęcia, chodził wokoło mnie i dzwonił po kolegach żeby się pochwalić że już jestem.

A ja... Byłem spuchnięty, obolały, zmęczony, brudny... Pierwszy raz w życiu poczułem głód i zimno! Mówią że poród jest wielkim przeżyciem dla kobiety. A czy ktoś pomyślał o mnie?! Przecież to jakaś trauma! Nagle z wygodnego, cieplutkiego mieszkanka w brzuszku pojawiłem się w wielkiej nieznajomej przestrzeni. I jak ja miałem się czuć?! Wokoło mnie biegało pełno osób, podnosiły mnie, przenosiły z miejsca na miejsce, tu ktoś krzyczał za rogiem, tam ktoś biegał.

A ja chciałem tylko do mamy!!!

Zabrali mnie pod jakieś światło bo byłem troszeczkę siny. Nadal bez mamy ;(

Dopiero po dwóch godzinach do niej wróciłem. Ten zapach znałem od samego początku. To bicie serca też znałem od zawsze. Kiedy wzięła mnie na rączki poczułem się znów bezpiecznie.....

Opowiem Wam więcej następnym razem!

Mati

p.s. a to moje zdjęcie zaraz po przyjściu na świat:





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz