Tydzień po porodzie: 15
Waga: 68,5 kg
Usypianie Mateuszka stało się koszmarem! Węszę w tym kolejny skok rozwojowy J
Waga: 68,5 kg
Usypianie Mateuszka stało się koszmarem! Węszę w tym kolejny skok rozwojowy J
Ah te skoki. Wszyscy się ze mnie śmieją jak tylko o nich wspomnę. Ja sama się z siebie śmieję. Kuba zastanawia się po którym skoku rozwojowym młody wstanie rano i zrobi nam śniadanie.
Mówcie sobie co chcecie. Ciekawe tylko dlaczego nagle z wstawania raz w nocy zrobiły się dwa razy. I czemu uśpienie młodego w dzień to jak cholerna walka Dratewki ze smokiem. I czemu 150 ml mleka to mógłby zjeść, ale rozłożone na dwa karmienia.
To ewidentny skok!
Z metod usypiania malucha mogłabym zrobić już doktorat. A to w wózku z grającą kaczuszką. A to przy muzyce Chrisa Bottiego. A to na rączkach (tak posuwam się już do usypiania go na rączkach!). No i jeszcze moja ostateczność – broń największego kalibru – odkurzacz. Nawet nie wiecie jakie cuda można znaleźć w Internecie – dźwięk suszarki, odkurzacza… Bo w sumie komu by się chciało zasypiać przy śpiewie ptaków czy szumie morza…
Dziś doszło do tego, że leżał w łóżeczku, a ja w takt wycia odkurzacza, trzymałam jedną rękę pod jego nóżkami, drugą obejmowałam główkę i trzęsłam rękoma aż zasnął. Mój spróchniały kręgosłup ewidentnie protestuje. Koniec ze skokami rozwojowymi!!!
Idę się napić kawy. Mateusz śpi…..
Mama
p.s. zdjęcie na dziś (moje cudeńko ma kilka dni i smacznie śpi):
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz