czwartek, 19 maja 2011

Mateusz *2

Tydzień: 16

Poznajcie moją rodzinkę:
Mama. Cóż tu pisać. To ona nosiła mnie 9 miesięcy w brzuszku. To bicie jej serca było pierwszą znaną mi muzyką. To ona wtuliła mnie w siebie pierwszej nocy w szpitalu, kiedy to byłem oszołomiony i przestraszony tym wielkim światem. I do dziś to ona mnie karmi, przewija, ubiera, nosi, rozmawia ze mną, bawi się, śmieje się, spaceruje. Ona jest przy mnie dzień i noc. To taki mój anioł stróż…

Tatko. Tatka poznałem już pierwszego dnia, ale tak naprawdę to dopiero później. Tatko się trochę mnie bał na początku. On jest taki duży – chyba się bał że mnie połamie. Ale z biegiem czasu i on zaczął mnie nosić, mówić śmieszne rzeczy, bujać, usypiać. Tatko zawsze robi mi mleczko. Zakręca butelkę tak mocno, że mama na niego krzyczy, bo nie ma siły jej odkręcić. Bo ten mój tatko to silny jest! Jak urosnę będę jak on grał w koszykówkę. Już razem oglądamy mecze (patrzcie na zdjęcie)

Mam w domu jeszcze dwie ruszające się maskotki – psa Diesla i kotka Tofika.
Tofik mało się mną interesuje. Łazi swoimi ścieżkami. Czasem tylko podejdzie i powącha. Nawet nie zdążę go pacnąć bo już go nie ma.
Diesel to inna sprawa. Często podchodzi i mnie wącha. Najbardziej podoba mu się smrodek z mojej pupki. Lubi też polizać mnie w rączkę. Mama mu na to nie pozwala. Raz udało mi się wytarmosić Diesla za jego wielkie fafle. Śmiałem się przy tym jak głuptasek do sera. Mama też się śmiała - chyba jej się podobało... Już nie mogę się doczekać jak będę mógł go ciągać za uszy!

Mati

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz