Tydzień: 17
Nie chcę już leżeć na pleckach!
Siadanie, a przynajmniej to, co mogę nazwać próbą siadania wychodzi mi tak, że kto to widzi to się śmieje. Po pierwsze w leżaczku-bujaczku to mama już praktycznie nie może mnie sadzać, bo jak tylko mnie do niego włożą to ja hyc - głowa do góry i siłuję się jak Pudzian.
Po drugie, jak leżę to przewracam się na bok i siłuję się żeby wstać z tej pozycji. Odpycham się głownie głową, ale też rączkami. Ostatnio zacząłem nawet próbować tego numeru w wózku. Ha! Jak zacznie mi to wychodzić mama obiecała przełożyć mnie to takiego fajnego wózka, z którego będę wszystko widział... Yeah! Nie mogę się już doczekać więc dalej próbuję... A stękam przy tym niemiłosiernie. Nie wiem, co w tym takiego zabawnego. Ja tu się męczę, a wy zamiast mi pomóc to się ze mnie nabijacie. Wielkie dzięki!
Mati
p.s. a tu ja w moim wózku - smacznie śpię, a mój strażnik Diesel do mnie zagląda
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz