czwartek, 9 czerwca 2011

Mateusz *10

Tydzień: 19

A ja wcinam już od kilku dni jabłuszko! Mama jest bardzo ostrożna we wprowadzaniu nowych pokarmów do mojej diety, bo ja niestety mały alergik jestem. Ale dobre jabłuszko nie jest złe. Pierwszego dnia mi trochę nie smakowało i poza tym ta cała łyżeczka - nie wiedziałem jak się do tego zabrać.

Ale teraz... Mama mówi "am" to ja rozdziawiam paszczę i mielę językiem. Jabłuszko wtedy ląduje wszędzie - na mojej brodzie, policzkach, śliniaku. Obydwoje z mamą mamy ubaw po pachy. Część na szczęście ląduje w moim brzuszku. Pyyycha. Już nie mogę doczekać się nowych deserków!

Mati

p.s. a tu jem już sam z butli

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz