środa, 6 lipca 2011

Mateusz *19

Wiek: 5 miesięcy i 3 dni

Byłem dziś pierwszy raz na basenie w Aquaparku z mamą i z babcią. Na początku było przerażająco. Taka przestrzeń, tyle ludzi, głośno – normalnie jakiś koszmar. Jeszcze jak mama wsadziła mnie do wody i zaczęła we mnie pluskać to się zbuntowałem.

Ale potem zobaczyłem, że tyle dzieci wokoło się dobrze bawi w tej wielkiej wannie, to pomyślałem, ze chyba nie będzie tak źle. Zaczęliśmy pływać to na brzuszku, to na pleckach. Ruszałem nóżkami jak żaba! Kilka razy zanurzyła mi się buzia w wodzie i to nie było fajne, ale generalnie nie było tak źle. Mama rzucała do mnie piłeczkami wodnymi, a ja próbowałem je chwycić.

Potem poszliśmy do takiego miejsca, gdzie woda bulgotała, a ja próbowałem ją złapać. Dziwna ta woda, ale nie da się jej złapać.

Najgorzej było już po wszystkim. Mama i babcia chciały mnie wsadzić pod prysznic. Chyba oszalały! Taki głośny i szybki nurt wody. O nie! Bunt był na maksa!

Podobno będziemy częściej tam chodzić. Chyba się cieszę…

Mati 

mama nie wzięła aparatu do tej wielkiej wanny więc tu zdjęcie z mojego osobistego baseniku (zdjęcie zrobił wujek Manas)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz