Wiek: 5 miesięcy i 3 dni
Byłem dziś pierwszy raz na basenie w Aquaparku z mamą i z babcią. Na początku było przerażająco. Taka przestrzeń, tyle ludzi, głośno – normalnie jakiś koszmar. Jeszcze jak mama wsadziła mnie do wody i zaczęła we mnie pluskać to się zbuntowałem.
Byłem dziś pierwszy raz na basenie w Aquaparku z mamą i z babcią. Na początku było przerażająco. Taka przestrzeń, tyle ludzi, głośno – normalnie jakiś koszmar. Jeszcze jak mama wsadziła mnie do wody i zaczęła we mnie pluskać to się zbuntowałem.
Ale potem zobaczyłem, że tyle dzieci wokoło się dobrze bawi w tej wielkiej wannie, to pomyślałem, ze chyba nie będzie tak źle. Zaczęliśmy pływać to na brzuszku, to na pleckach. Ruszałem nóżkami jak żaba! Kilka razy zanurzyła mi się buzia w wodzie i to nie było fajne, ale generalnie nie było tak źle. Mama rzucała do mnie piłeczkami wodnymi, a ja próbowałem je chwycić.
Potem poszliśmy do takiego miejsca, gdzie woda bulgotała, a ja próbowałem ją złapać. Dziwna ta woda, ale nie da się jej złapać.
Najgorzej było już po wszystkim. Mama i babcia chciały mnie wsadzić pod prysznic. Chyba oszalały! Taki głośny i szybki nurt wody. O nie! Bunt był na maksa!
Podobno będziemy częściej tam chodzić. Chyba się cieszę…
Mati
mama nie wzięła aparatu do tej wielkiej wanny więc tu zdjęcie z mojego osobistego baseniku (zdjęcie zrobił wujek Manas)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz