Waga: znów 67,3 kg (przed wyjazdem na wakacje było już 66,6 kg... kurczę!!!)
Wróciliśmy. Podczas naszej nieobecności Mati:
a) skończył pół roczku!
b) zaczął siedzieć bez upadania
c) na brzuchu przyjmuje pozycję do raczkowania i się buja przód-tył (z czego mamy niezły ubaw)
d) mały zdrajca zaczął mówić "tatatatatatatatatata"
zębów brak, przespanych nocy brak
Mama



O kurcze, ale Mati miał pracowite wakacje:) Chciałabym, żeby Madzia też już siedziała, wiele by to ułatwiło.
OdpowiedzUsuńto chyba ten osławiony skok rozwojowy ;))
OdpowiedzUsuń