Waga: 65,8 kg
Mama wraca do pracy za: 9 dni
Mama jest wściekła! Ten post nie będzie o Mateuszku. Ale tak naprawdę od jego pojawienia się na świecie wszystko się zaczęło, a nawet wcześniej...
Chodzi o mieszkanie. O większe mieszkanie aby stworzyć naszej rodzince jak najlepsze warunki.
Od roku chodzimy przy jednym mieszkaniu.
Od roku prowadzimy burzliwe czasami rozmowy z właścicielka psychopatką.
Ileż to razy zastanawialiśmy się czy dobrze robimy pakując się w interesy z taką osobą.
Ale zdecydowaliśmy się. Trzy miesiące temu podpisaliśmy umowę wstępną.
Zainwestowaliśmy grubą kasę w zaliczki, notariuszy, prace różnych fachowców.
Spędziliśmy godziny w bankach i wypełniając dokumenty kredytowe.
Spędziliśmy dni projektując jak ma wyglądać nasze gniazdko, wybierając poszczególne elementy wystroju, kontaktując się z różnymi fachowcami.
Po wielkich perturbacjach dostaliśmy w końcu kredyt.
Wczoraj mijał termin zawarcia umowy właściwej. Zdążyliśmy wszystko załatwić!
Pani psychopatka odmówiła podpisania z nami umowy. Tak po prostu. W zasadzie nie wiadomo dlaczego. Bo boli ją głowa... Ale jak tu tłumaczyć racjonalnie zachowania psychopatów...?
Teraz zostaje nam walczyć i tłuc się po sądach. Walka w zasadzie skazana na wygraną, ale zajmie miesiące...
Nikt nie mówił, że będzie łatwo i kolorowo, ale... JESTEM WŚCIEKŁA!!!
Mama
p.s. i tak najważniejsze, że mam zdrowego wspaniałego synka i cudowną rodzinę -
i to jest najważniejsze w życiu!
i to jest najważniejsze w życiu!
O matko, ta kobieta faktycznie jakaś niepoważna musi być. Współczuję bardzo i trzymam kciuki, żebyście jak najszybciej dostali to co się Wam należy. No i masz rację, najważniejsze, że masz ślicznego synka, kochającego (tak myślę:-)) męża, Diesla i kota (nie pamiętam imienia). Czyli rodzinka jak się patrzy, która zasługuje na swoje cztery kąty na tyle duże aby się swobodnie pomieścić:)
OdpowiedzUsuń