Ostatnio dużo z mamą rozmawiamy. Mama mówi: "Powiedz tata", a ja odpowiadam "data". Mama mówi: "Powiedz baba", a ja na to "baba". Mówię też: tak, nie, a do tego całe niezliczone ilości zdań, które tylko ja rozumiem: aaaaaaaa, jajajaja, teteteeee, grrrrrrrrr, łałałałała, mememememe...
Poza tym reaguję na różne polecenia. Mama mówi: "Mati gdzie jest Shrek?", a ja na to dreptam do namiotu, w którym mieszka Shrek i wyciągam go stamtąd. Tak samo robię z wężem, ślimakiem i książeczką o traktorku.
Robię też cacy cacy i biję brawo na zawołanie, no i mój popisowy numer czyli zabawia w indianina.
Mam już dosyć bycia jak tresowana małpka w cyrku, no ale im się tak podoba to co robię, że w sumie to co mi tam. Niech stracę.
Mati
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz