Wiek Mateuszka: 9 i pół miesiąca
Waga mamy: 65,7 kg
Mati stawia pierwsze samodzielne
kroki przy meblach. W zasadzie etap pierwszych niezdarnych kroczków mamy już za
sobą. Ostatnio jak bawiliśmy się w ganianego (jedna z ulubionych Mateuszkowych
zabaw), uciekał ode mnie jak szalony stojąc na dwóch nóżkach i trzymając się
kanapy.
Natomiast jak tylko jakiekolwiek podpórki się kończą, nie ma nawet
najmniejszej próby ustania chwilkę na dwóch nóżkach ze strony mojego chłopczyka.
Nawet jak chwytam go za rączki czy pod ramionami, od razu siada na pupkę i
zaiwania na czworaka. W tej dziedzinie jest już mistrzem. Dogania mnie szybko,
włazi w każdy zakamarek i przychodzi mu to z największą łatwością. I wszystko
już otwiera, sprawdza, bada, dotyka. Kombinuje dobrze.
Zastanawiam się czy jest sens
kupowania w tym roku tradycyjnej choinki, skoro wszystkie babcine kwiaty
stojące na ziemi są ciągane i szurane przez Mateuszka. Dziś prawie przewrócił
na siebie wielkiego metrowego kwiatka. Z choinką na bank będzie to samo.
W tym roku pozostaje chyba tylko
doniczka na stole z jakąś ładną igiełką…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz