sobota, 19 listopada 2011

Mama *36


Wiek Mateuszka: 9 i pół miesiąca
Waga mamy: 65,7 kg

Mati stawia pierwsze samodzielne kroki przy meblach. W zasadzie etap pierwszych niezdarnych kroczków mamy już za sobą. Ostatnio jak bawiliśmy się w ganianego (jedna z ulubionych Mateuszkowych zabaw), uciekał ode mnie jak szalony stojąc na dwóch nóżkach i trzymając się kanapy. 
Natomiast jak tylko jakiekolwiek podpórki się kończą, nie ma nawet najmniejszej próby ustania chwilkę na dwóch nóżkach ze strony mojego chłopczyka. Nawet jak chwytam go za rączki czy pod ramionami, od razu siada na pupkę i zaiwania na czworaka. W tej dziedzinie jest już mistrzem. Dogania mnie szybko, włazi w każdy zakamarek i przychodzi mu to z największą łatwością. I wszystko już otwiera, sprawdza, bada, dotyka. Kombinuje dobrze.
Zastanawiam się czy jest sens kupowania w tym roku tradycyjnej choinki, skoro wszystkie babcine kwiaty stojące na ziemi są ciągane i szurane przez Mateuszka. Dziś prawie przewrócił na siebie wielkiego metrowego kwiatka. Z choinką na bank będzie to samo.
W tym roku pozostaje chyba tylko doniczka na stole z jakąś ładną igiełką…

Mama





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz