Uwielbiam książki. Mam to zdecydowanie po mamie. Ona pochłania jedną za drugą, a ja uczę się z moich kilku. Podobają mi się kolorowe obrazki i śmieszne dźwięki. Ale co lubię najbardziej, to obracać ich strony, raz w przód i potem z powrotem w tył. Często też książki nie chcą współpracować po mojemu i wtedy się na nie strasznie wkurzam i piszczę! Ale generalnie kocham moje książeczki. I chcę więcej!
Mati
Brawo Mati! Książeczki to fajna rzecz. Madzi na przykład bardzo smakują:)
OdpowiedzUsuń