piątek, 23 grudnia 2011

Mateusz *42

Wiek: 10 miesięcy i 20 dni

Jest wigilia Wigilii. Moje pierwsze Święta Bożego Narodzenia. Mama wróciła dziś do domu wcześniej. Mieliśmy ubierać choinkę i w ogóle szykować się na te wspaniałe nadchodzące dni. Niestety ja płaczę non stop. Dostałem ogromnych czerwonych wypieków na twarzy. Jest mi raz gorąco raz zimno. Wszystko mnie boli. Po południu spałem 2,5 godziny i znów jestem śpiący. Nie mam apetytu. Tylko u mamy na rączkach jest mi lepiej. Mama mierzy mi temperaturę - mam już 37,8 stopnia i cały czas rośnie...

Skończyło się na tym, że siedzimy z mamą na kanapie. Ona mnie trzyma na kolankach, opieram się o nią, przykryła mnie kocykiem i tak sobie leżymy przytuleni do siebie.

czy to jakaś choroba mnie złapała czy to od moich wychodzących zębów??

I co będzie z tymi Świętami? Pojutrze przecież wyjeżdżamy do Łodzi!

Wesołych Świąt Kochani!

Mati




1 komentarz:

  1. Ojoj Mati, co to się dzieje? Może rzeczywiście ząbki? Oby tylko. Trzymam kciuki, żeby święta minęły spokojnie. Wesołych!
    PS. Też mamy rodzinkę w Łodzi:)

    OdpowiedzUsuń