Moja mama od kilku tygodni zna chyba tylko dwa słowa: "Nie wolno!"
Nie wolno rzucać pilotami.
Nie wolno zjadać kremu.
Nie wolno rozrzucać siatek po kuchni.
Nie wolno bić taty po twarzy.
Nie wolno wyrywać mamie włosów.
Nie wolno ściągać prania z suszarki.
Nie wolno dotykać żelazka.
Nie wolno brać do buzi piasku z piaskownicy.
i tak w kółko Macieja... Gdzie się nie obrócę, nie obejrzę, czegokolwiek nie wymyślę - nic NIE WOLNO!
A to wszystko jest takie ciekawe, smaczne, nowe... Dlaczego tego wszystkiego nie wolno???
Mati
p.s. poniżej moje dzisiejsze postępy w chodzeniu
Brawo Mati, ależ Ty już pięknie chodzisz!
OdpowiedzUsuńU nas każde niewolno spotyka się ostatnio z płaczem albo krzykiem Madzi:(