niedziela, 1 lipca 2012

Mateusz *58

Wiek: rok i prawie 5 miesięcy

Byliśmy z mamą wczoraj na plaży. Dojechaliśmy o 9 rano na tę w Orłowie i mieliśmy ją tylko dla siebie. Mama liczyła na to że poleżymy sobie na kocyku, ale chyba jeszcze za słabo mnie zna. Przecież już od dawna mam ksywkę "Łazik", więc nie rozumiem jej oburzenia. 

Po przemierzeniu kilkuset metrów w plażowym piachu trochę się zmęczyłem i już nie chciałem chodzić sam. Wózka mama nie zabrała, bo skoro ze mnie taki Łazik to wózka w zasadzie już nie potrzebujemy. I był problem. Bo mama miała dwie torby: plażową i moją, a do tego jeszcze ja buntujący się przeciwko samodzielnemu chodzeniu... 

Mama w końcu znalazła sposób aby przekonać mnie do dalszego łazikowania. PLAC ZABAW! To cel, do którego dosłownie biegłem! 

Ale było fajnie!
Orłowo jest super!






Mati


1 komentarz:

  1. My mieliśmy podobny plan na niedzielę: być na plaży z samego rana aby uniknąć tłumów. Niestety pogoda nie dopisała, czekamy na kolejny weekend :)

    OdpowiedzUsuń