sobota, 11 sierpnia 2012

Mama *53

Wiek Mateuszka: półtorej roku i tydzień
Waga mamy: 63 kg

Ile razy dziennie można wysłuchać "Tomcio Paluszka"? Według mojego synka nawet z 10. Ma chyba z dwa tuziny książek, a przynosi co pół godziny jedną i tę samą, rozsiada się wygodnie na kolanach i słucha. I za każdym razem z takim zaciekawieniem jakby pierwszy raz w życiu słyszał tę historię. Za tydzień będę mogła obudzona w środku nocy wyrecytować całą tę bajkę bez zająknięcia!

A tak w ogóle wyszukiwanie zabaw dla szalonego półtoraroczniaka w zimne i pochmurne letnie dni graniczy z cudem. W domu rozpiera go energia! Wszystkie zabawki są już nudne, na dworze deszcz i wichura, rysować jeszcze nie lubi/potrafi,  w TV jedyne co go interesuje to reklamy (najlepiej ze zwierzątkami), a od "Tomcio Paluszka" już mnie mdli...

Wczoraj zabrałam go więc na Plac Zabaw w Tesco. Kolorowo, mnóstwo zabawek, dużo biegających i wrzeszczących dzieciaków, ale uwierzcie mi - wszystko to jestem w stanie znieść kiedy widzę, że Mati jest zachwycony i szczęśliwy. I mimo, że jest dużo za mały na tego typu plac zabaw i nie skorzystał nawet z 20% atrakcji, to fakt, że kiedy po godzinie mieliśmy stamtąd wyjść, a on zapierał się rękoma i nogami aby zostać - bezcenne!

A jak Wy radzicie sobie z nudą?

Mama




1 komentarz:

  1. W zimne i pochmurne ale bezdeszczowe dni ubieramy się ciepło, wsiadamy w wózek i jedziemy na spacer. A gdy nie można wyjść z domu, to zwykle ratują nas książeczki. Tylko że Madzia nie lubi, gdy jej się czyta. Zazwyczaj albo ona pokazuje paluszkiem co widzi a ja mówię, co to jest, albo ja pytam gdzie co się znajduje i ona pokazuje. I mimo że nie ograniczamy się do jednej książeczki, to też już mam ich dość :)

    OdpowiedzUsuń