Mateuszek cudownie się zmienia. Zaskakuje nas każdego dnia. Chyba zaczyna się ten wspaniały okres kiedy dziecko jest takie fantastyczne.
Przede wszystkim zaczyna bardzo dużo mówić. Powtarza po nas wszystko i sam składa drobne zdania, powtarza też po mnie prawie cały alfabet. Wczoraj powiedziałam przy nim "FUCK", a on za mną: "FAK". W telewizji leci reklama Jogobelli, a on krzyczy "ŁAGA" i "NIAM". Powtarza słowa: siadaj, kwiatek, baja, kaczka, szafa i pełno innych. Do tego umie powiedzieć jak ma na imię każdy domownik. Ba! Na pytanie: "jak masz na imię" odpowiada "Mati" :) Kiedy tata wychodzi z domu Mati stwierdza: "Nie ma taty". To jest takie pocieszne!
Najważniejsze dla mnie, że woła "KUPA". fakt, że na razie tylko jak ją zrobi, no ale już wie o co biega wiec czekam tylko jak zacznie wołać na kupę :)
Mati też dużo już pamięta. Dwa razy zatrzymaliśmy się na stacji Orlen i Kuba przyniósł mu z niej jakąś pyszną przekąskę. Po kilku dniach jesteśmy w trasie, mijamy Orlen, a młody krzyczy: "NIAM!" Byłam w szoku! W ulubionych książeczkach, które czytamy często wie jakie za chwile nastąpi słówko i je powtarza.
Eh jaka szkoda ze urlop trwa tak krótko...
Mama
a tu krótka fotorelacja z wakacji
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz