poniedziałek, 25 marca 2013

Mama *61

Wiek Mateuszka: 2 lata i prawie 2 miesiące

Od jakiegoś czasu mamy w domu Zosię Samosię. Mati wszystko chce robić sam. A że po mamusi i tatusiu odziedziczył charakter choleryka na wszystko czego się tylko dotkniemy, co on chce sam jest zaraz awantura na sto fajerek.
I tak Mati "śam" chce schodzić po stromych schodach w domu, jeść (jogurty i zupy również), ubierać się, nosić różne rzeczy (na przykład maszynę, która waży z 20 kg) itp. Jestem oczywiście mega dumna, że mam w domu takiego pomagiera i że Mateuszek chce być taki samodzielny. Jednak wiele rzeczy, które robi "śam" zajmują wieki. A kiedy na przykład jest ranek i wszyscy biegamy po domu jak opętani, żeby zdążyć do pracy to każda minutka jest na wagę złota. A Mati siedzi i siłuje się z ubieraniem butów... I spróbuj mu chociaż dotknąć tego buta. Zaraz jest bunt, awantura i krzyki: "Śam, śam!!! Mama nie tyka!!!" 

Mati nauczył się ostatnio wspaniałego tekstu w żłobku. Rozwala nas nim co chwila. Na przykład dziś. Wychodzą z tatą do przedszkola. Tata bierze do ręki jego siateczkę z kapciami i śniadankiem, a Mati na to: "Ej to moje tatuś". Rozbrajajacy...

:)

Mama







1 komentarz:

  1. Madzia za to chce "siamia" tylko to co jest dla niej nowością. A już np. przy jedzeniu coraz częściej domaga się "pomóć", nawet jeśli sama świetnie sobie radzi:)

    OdpowiedzUsuń