Nie wiem czy już wiecie, ale w domu to ja pilnuję porządku. Wszelkie formy sprzątania są dla mnie ciekawe. Lubię biegać za tatą ze szmatką i ścierać kurze. Lubię mopować podłogi. Jak tylko zauważę jakąś mokrą plamkę na podłodze biegnę do łazienki po mopa i wycieram. Kiedy zauważę okruszki na podłodze w kuchni, wyciągam szufelkę i miotełkę (wyciągam to za dużo powiedziane - wyrywam ją praktycznie wraz z haczykiem na którym wisi, a jestem taki zawzięty, że robię się purpurowy ze złości i krzyczę, aby rodzice pomogli mi ją zdjąć) i próbuję zamiatać.
No ale to wszystko o czym mówiłem przed chwilą to jest pikuś w porównaniu do miłości jaką darze odkurzanie i odkurzacze. Jedni nazwą mnie pasjonatem, inni maniakiem. Prawda jest taka, że kocham odkurzacze!
Czym to się objawia. No cóż oceńcie sami:
- jak wpadam do dziadków pierwsze co robię, to biegnę do sterty z gazetami, wyciągam wszystkie gazetki z promocjami różnych marketów i szukam w każdej odkurzaczy, wykrzykując głośno "OKUZIACZ"
- jak wchodzimy z rodzicami na cotygodniowe zakupy do Tesco, naszym pierwszym przystankiem jest witryna sklepu EURO RTV AGD, bo tam na wystawie stoją moje ukochane odkurzacze, które ja podziwiam kiedy to rodzice niecierpliwie czekają
- pod choinkę dostałem kilka różnych zabawek, ale tylko jedna do tej pory jest moją ulubioną, która ani trochę mi się nie znudziła i którą bawię się codziennie - to jest właśnie mały odkurzacz
- kiedy tylko zauważę jakiś brud w domu, krzyczę na tatę lub mamę, że natychmiast trzeba poodkurzać. Biegnę pod pokój, w którym stoi odkurzacz i stoję pod drzwiami tak długo aż ktoś przyjdzie i spełni moją prośbę. A potem biorę mój mały odkurzacz i odkurzam razem z mamą lub tatą.
- jak jesteście już totalnie znudzeni, to co Wasi rodzice Wam puszczają? Bajki w TV? Pewnie się do tego nie przyznają, ale na pewno to robią, aby mieć chwilę spokoju. No cóż... u mnie to nie działa. Moi rodzice otwierają:
a) jakąś reklamówkę odkurzaczy na YouTube,
b) Google Grafika, hasło: odkurzacz,
murowany spokój na jakieś pół godziny...
:)
Mati
To się nazywa hobby! A jaki Mati dokładny:)
OdpowiedzUsuń