wtorek, 24 maja 2011

Mama *3

Tydzień po porodzie: 16
Waga: 68,5 kg

Właśnie przeglądam forum na którym można powiedzieć, że trochę się udzielam. Forum Kocich Mam jak to nazywa mój mąż ;))
W obserwowanych wątkach znalazłam ten pierwszy:

"witam,
od jakiegoś czasu z mężem staramy się o dzidziusia. od dwóch tygodni czuję wiele objawów świadczących o małej fasolce, ale wiecie jak to jest: starająca się osoba każdy objaw widzi jako objaw ciąży... w każdym razie od niedawna czuję bóle tak jakbym miała dostać @ więc w sumie straciłam nadzieję, ze się udało. 
no i najnormalniej w świecie chciałam się dziś napić wina, ale stwierdziłam, że zanim się napiję zrobię dla pewności test. wiem, że powinno się go robić rano, ale w sumie to już 30 dzień cyklu i pomyślałam, ze może wyjdzie coś.
No i właśnie... coś wyszło, ale ta kreska jest strasznie blada. strasznie! ale jednak jest.
mamuśki, które macie już w tym wprawę - czy ta druga krecha musi być bardzo mocna??
napomknę tylko, że wina już nie będę piła i że aż trzęsą mi się ręce na samą myśl, ze mogę być w ciąży :)))))))"

Ale niesamowicie się to czyta kiedy obok leży ta mała fasolka i wrzeszczy, bo mu się nudzi.

Pamiętam ten wieczór jak dziś. Miałam taki mętlik w głowie. Nie wierzyłam, że to może być ciąża, a z drugiej strony w środku już wiedziałam :) Uśmiechałam się więc od ucha do ucha i myślałam jak to będzie. Co powie Kuba, jak zareagują moi rodzice, znajomi, co powiem w pracy. Wtedy już zaczęłam się zastanawiać gdzie postawimy łóżeczko. A może trzeba będzie zmienić mieszkanie na większe (niestety do dziś to się nam nie udało)...
Pamiętam burzę myśli w głowie. Baaardzo pozytywnych myśli. Co tu dużo pisać - to był jeden z najszczęśliwszych dni w moim życiu!!!

A tak wyglądał mój maluszek kiedy miał 13 tyg.

Mama

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz