poniedziałek, 20 lutego 2012

Mateusz *48

Wiek: rok i 17 dni

18 lutego 2012 będzie na zawsze niezapomnianą datą. W tym dniu postawiłem moje pierwsze samodzielne kroczki. Jupi!!! 
Chociaż szczerze mówiąc nie wiem o co tyle szumu. Wcale mi to nie idzie dobrze. Kołyszę się jak pijak na wietrze. Upadam zaraz na tyłek. Poza tym, po co mam się męczyć na dwóch i chodzić z prędkością ślimaka na pauzie, skoro mogę sunąć jak Struś Pędziwiatr na czworaka? 
No dobra, mogę zrozumieć, że ani mamie, ani tacie, ani babci nie chce się już dźwigać po schodach 10 kilowego klocka, ale czy to naprawdę jest powód do tego żebym zaczął już chodzić sam? Przecież do tej pory mnie nosili i jakoś przeżyli, to kolejny miesiąc, dwa ich nie zbawi...

Mi się jeszcze nie chce...

Mati

taaaki jestem już duży!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz