Wiek: rok, 10 miesięcy i 27 dni
Przyszedł czas opisać plusy i minusy żłobka:
Plusy:
- rozwijam się szybciej tzn uczę się samodzielnego jedzenia, tańczę, spiewam, maluję itepe itede
- zlobek jest tanszy od niani
- karmią mnie tam wiec mama nie musi martwic sie o codzienne przygotowywanie obiadów
- mam kontakt z dziećmi
- jest to placówka stworzona dla takich jak ja wiec rodzice sa raczej spokojni o moje bezpieczeństwo. Niania mogłaby tylko siedzieć na kanapie w moim domu, oglądać TV, nie pilnować czy spadam ze schodów czy nie, nie czytać mi, nie zajmować sie mną...
Minusy:
- przeżywamy bardzo tę nową sytuację i są dni kiedy jest naprawdę ciężko - popłakuję czasami a mamie wtedy serce pęka
- po dwóch tygodniach w żłobku nabawiłem sie takiej grypy, że pierwszy raz w moim niedługim życiu jestem na antybiotyku. niby jest epidemia grypy w całym kraju, ale jakoś złapałem ją dość szybko
- jak będę dalej chorował rodzice i tak będą musieli zatrudnić nianię, która będzie ze mną siedziała kiedy będę chory
- żłobek załatwia sprawę w ciągu dnia, a jak rodzice będą chcieli gdzieś wyjść wieczorem znów potrzebna jest niania
- kilka spraw i zasad żłobka nie jest fajne np. niewychodzenie na spacery w zimie, zakładanie pieluchy mimo że w zasadzie już wołam "sisi kupa" :(
Mamy które macie dylemat co wybrać żłobek czy nianię - powiem tak: co rodzina to inne zdanie. Ja uważam, że jeśli tylko nie będę chorował żłobek naprawdę mocno mnie rozwinie wiele nauczy i dobrze przygotuje na pójście do przedszkola...
Mati

Widzę, że nie jest źle. Szkoda, że Mati się rozchorował, ale może to tylko taki pierwszy szok dla małego organizmu? A jak jest tuż po przyprowadzeniu do żłobka? Płacze gdy wychodzicie a on musi zostać?
OdpowiedzUsuńHej hej. O dziwo nie placze na wejsciu a przy odbieraniu. Tzn za kazdym razem jak Kuba po niego przyjezdza to jak tylko go zobaczy to placze jakby z zalu czy szczescia... Nie wiem ale serce peka!
OdpowiedzUsuń